Pamiętnik - Strona 10

Masturbacja cz. 1

Właśnie jest poniedziałek, wróciłam z wykładów, wzięłam ciepłą kąpiel i postanowiłam spędzić czas przed komputerem odpowiadając na pocztę od moich przyjaciół. Jednak naszła mnie ochota na napisanie jakiegoś sprośnego opowiadania. Miałam opisać jedną z wakacyjnych przygód, ale zdecydowałam inaczej. Otóż napiszę wam dzisiaj o jednym z moich hobby, o masturbacji. Przyjemność z dotykania i pieszczenia swojego ciała odkryłam dość późno, miałam wtedy czternaście lat. Już wcześniej interesowała mnie dziurka znajdująca się pomiędzy moimi nogami, zauważyłam również że pocieranie mojej cipki sprawiało mi przyjemność. Początkowo, mając jeszcze dwanaście lat uwielbiałam masować swoją pusię przez spodnie, albo majteczki. Efektem moich pieszczot było uczucie ciepła w podbrzuszu, i zwiększająca się z czasem mokra plama na majtkach. W czasie moich kolejnych zabaw nigdy nie doszłam do orgazmu. W tym czasie dowiedziałam się również że pewna męska część ciała nie służy tylko do oddawania moczu. Miałam chyba trzynaście lat jak jedna z moich koleżanek pokazała mi jedną z książek medycznych jej ojca. Wtedy dowiedziałam się co oznaczają słowa pochwa, penis, łechtaczka. Również wtedy dowiedziałyśmy sie co to jest stosunek płciowy. W książce znajdowały się również opisy różnych pozycji, jak również opisano czym jest orgazm. Razem z koleżanką długo myślałyśmy o tym, że ciekawie byłoby odbyć stosunek z mężczyzną. Problem w tym że nie chciałyśmy zrobić tego z żadnych z naszych kolegów, a w okolicy nie było wielu starszych chłopaków. Od tego czasu zaczęłam pieścić się znacznie częściej. Stałam się również pewniejsza siebie w swoich poczynaniach.

O seksie najpierw dowiedziałam się od moich rodziców. Jednak ich wyjaśnienia były raczej ubogie w opis techniczny. Moja matka wyjaśniła mi czym jest seks, okres, i jak sobie z tym radzić. Stopniowo rozwijałam się, zauważyłam że moje piersi zaczynają rosnąć.

Była sobota, i jak zwykle miałam okazję wykąpać się. Sobota była szczególnym dniem, nie to że tylko w tym dniu kąpałam się, ale w tym dniu mogłam kąpać się dłużej. Zamiast kilku minut, mogłam w wannie spędzić nawet godzinę. W tą sobotę odkryłam jednak coś nowego, otóż zauważyłam że podczas pieszczot, których dokonywałam już od kilku tygodni, moje sutki rosną. Pieszcząc moją muszelkę, zawsze zaczynałam powoli, masowała swoje podbrzusze potem wargi sromowe, kończąc na lekkim pocieraniu łechtaczki. W czasie tych pieszczot zauważyłam że moje sutki zaczynają twardnieć, i lekko się powiększają. Już wcześniej zwróciłam na to uwagę, jednak teraz przestałam pieścić moją pusię, a zajęłam się sutkami. To było fantastyczne uczucie, rozdziewiczyłam swoje sutki. Dotyk mojej dłoni wywołał dreszcz na moim ciele. Moje sutki były bardzo delikatne, a ich lekki dotykanie i masowanie sprawiało mi ogromną przyjemność. Początkowo pocierałam je całą dłonią, lekko muskając ich czubki. Jednak po chwili zaczęłam je ściskać opuszkami palców, uczucie było piorunujące. Po chwili pieszczot wpadłam na jeszcze inny pomysł, lewą dłonią zabawiałam się moimi sutkami, a prawa powędrowała pomiędzy uda kontynuując badania mojej muszelki. W czasie tych pieszczot nigdy nie doszłam do orgazmu, zawsze ktoś mi przeszkodził, albo po prostu nie umiałam wprowadzić się w odpowiedni nastrój. Nie masturbowałam się tylko w wannie. Uwielbiałam wieczorem przed spaniem zabawić się przez chwilkę. Zwykle używałam moich dłoni, ale zauważyłam że przyjemność może sprawiać mi również mój pluszowy miś. Chyba właśnie on był moim pierwszym kochankiem.

Przełom nastąpił gdy miałam czternaście lat, właściwie to jeszcze trzynaście. W każdym razie wszystko odbyło się na kilka tygodni przed moimi urodzinami. Wszystko odbyło się w piątek. Mój brat poszedł do szkoły, miał wrócić dopiero koło czwartej po południu. Rodzice wracali również około południa. Sama postanowiłam zrobić sobie wolny dzień. Rodzicom wcisnęłam jakąś historyjkę o bólu brzucha i udało się, cały dzień mogłam spędzić w domu, a co najważniejsze sama. Byłam już na chodzie od siódmej rano, i nie mogłam dalej spać. Zrobiłam sobie małe śniadanie, włączyłam radio i zaczęłam się nudzić. Minęła jakaś godzina, gdy przypomniałam sobie że mój brat wczoraj pożyczył nowy film. Nie pamiętam już tytułu, ale postanowiłam go obejrzeć. Gdy znalazłam się w pokoju brata postanowiłam trochę pogrzebać w jego rzeczach. Gdy przeglądałam jego szufladę, znalazłam nieopisaną kasetę video. Oczywiście bardzo mnie to zaintrygowało. Zeszłam na dół i w pokoju gościnnym włożyłam kasetę do magnetowidu. Gdy ją puściłam byłam totalnie zszokowane, chociaż zszokowana to trochę za dużo powiedziane, bardziej zaskoczona. Na filmie pojawiła się jakaś blondyna w mini spódniczce i obcisłej bluzce. Podszedł do niej duży i dobrze zbudowany gość. Oboje zaczęli ze sobą rozmawiać, film był po niemiecku i kompletnie nic nie zrozumiałam. Miałam już wyłączyć, ale nie sądziłam że mój brat przechowuje coś takiego, w końcu on też nie znał niemieckiego. Oglądałam dalej, po chwili stało się. Blondyna usiadła na kanapie, i ku mojemu zaskoczeniu rozłożyła szeroko nogi. Była bez majtek, podwinęła spódniczkę i pokazała swoją cipkę. Nie miała zupełnie włosów, tylko lekki zarost. Blondyna polizała palce i zaczęła masować swoją muszelkę, mocno rozmasowywała swoje wargi, po czym lewą dłonią rozłożyła wargi, i prawą zaczęła bawić się swoją łechtaczką. Co chwilę wkładała i wyciągała sobie palec ze swojego wnętrza. Co chwila operator pokazywał twarz kobiety. Jej głowa był odchylona do tyłu, zaczęła coraz głośniej jęczeć. Po chwili mężczyzna siedzący naprzeciw kobiety, wstał z fotela i podszedł do niej. Ukląkł przed nią, i nachylił głowę nad jej łonem. Zaczął lizać jej cipkę, to było dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Po raz pierwszy dowiedziałam się o takiej pieszczocie. Mężczyzna lizał jej łechtaczkę i palcami rozmasowywał jej wargi. Co chwila do wnętrza trafiały dwa a nawet trzy palce. Z tego co zauważyłam blondyna naprawdę to lubiła. Zaczęła głośniej jęczeć i stękać. Jedną dłonią masowała swoje duże i nabrzmiałe sutki, a drugą trzymała swojego kochanka za głowę. Kobieta zaczęła zachowywać się coraz bardziej dziko, zaczęła mocno trzymać go za głowę i pchała coraz bardziej ku swojej cipce. Coraz intensywniej zaczęły pracować również jej biodra. Po kilku chwilach, mężczyzna wstał. Kamera najechała na jego twardego i wielkiego członka. On wszedł w nią i zaczął rżnąć swoją kochankę. Już wcześniej widziałam seks, na niektórych filmach widziałam mężczyzn leżących na kobietach, którzy rytmicznie poruszali swoimi biodrami i pośladkami. Jednak na tych filmach wszystko odbywało się pod kołdrą, i widać było tylko poruszające się pierze. Tymczasem na tym filmie wszystko było pokazane w zbliżeniu. Po chwili kamerzysta najechał na łono blondyny. Mogłam w zbliżeniu zobaczyć członka który wchodził do wnętrza kobiety. Członek był naprawdę ogromny. Widziałam że cały był lśniący od soków pochodzących z dziurki. Wreszcie nadszedł moment kulminacji, mężczyzna wyciągnął swojego ogromnego członka z pochwy blondyny, i po raz pierwszy zobaczyłam nasienie. Już wcześniej, teoretycznie widziałam czym jest sperma. Oglądałam jak kolejne spazmy wyrzucały na ciało młodej kobiety kolejne porcje białego i gorącego płynu. Byłam kompletnie zaskoczona, tym co oglądałam. Zauważyłam że moje sutki są twarde, a moja cipka zaczęła produkować soki. Na majtkach zauważyłam mokrą plamę. Jednocześnie moje serce biło mocniej, gdy wstałam moje nogi były jak z waty. Byłam naprawdę podniecona. Zdecydowanie musiałam zabawić się ze sobą. Wygodnie ułożyłam się na kanapie, przewinęłam kasetę do przodu, i jeszcze raz puściłam film. Rozebrałam się do naga, a rozłożone nogi oparłam o stół. Starałam się robić to samo co blondyna na filmie. Powoli masowałam swoje wargi, potem zaczęłam powolutku wkładać paluszek pomiędzy moje uda. Byłam coraz bardziej rozgrzana. Moja lewa dłoń powędrowała do sutka, który stał się już naprawdę wielki i twardy. Moja prawa dłoń coraz szybciej i mocniej masowała moje wargi, rozmasowywałam sobie je mocno i coraz szybciej. Odczuwałam wzrastające ciepło w moim podbrzuszu. Mój paluszek coraz pewniej wnikał w moją pochwę, do momentu gdy poczułam opór. Była to moja błona, której nie chciałam naruszać w ten sposób. Po chwili znalazłam swój guziczek, był jeszcze mały, ale podniecenie wywołało wzwód. Gdy zaczęłam masować swój guziczek w mojej wyobraźni ten wielki członek wchodził we mnie. To ja byłam rżnięta przez tego przystojniaka z filmu. Próbowałam sobie wyobrazić uczucia jakiego bym doznała, gdyby coś tak wielkiego weszło pomiędzy moje uda. Sądzę że nawet połowa tego członka nie zmieściłaby się w moim wilgotnym i gorącym wnętrzu. Gdy zaczęłam mocno ugniatać i masować łechtaczkę, nastąpiło coś co mnie kompletnie zaskoczyło. Zaczęłam przeżywać orgazm. W podbrzuszu odczułam niewiarygodne ciepło, na skórze pojawiła się 'gęsia skórka'. Poczułam jak moje wnętrze zaczyna się skurczać i rozkurczać. Moja cipka wyprodukowała więcej soków. Mój guziczek stał się tak czuły na dotyk że musiałam go puścić żeby nie zemdleć. To było cudowne. Zaczęłam krzyczeć i stękać. Zaczęłam wyrzucać swoje biodra, jakbym chciała przyjąć coś do mojego wnętrza. Wreszcie skurczę zaczęły powoli zmniejszać swoją intensywność, stopniowo orgazm mijał. Cała byłam spocona, moje ciało błyszczało od potu. Na kanapie zauważyłam mokrą plamę, pochodzącą od moich soków. Stopniowo moja cipka zaczęła dochodzić do siebie. Moje sutki zaczęły odzyskiwać swój oryginalny wygląd i wielkość. Jeszcze przez kilka minut leżałam na kanapie z szeroko rozwartymi nogami. To co przeżyłam było niewiarygodne. Jeszcze nigdy nie byłam tak podniecona i rozgrzana jak dziś. A orgazm, był czymś niewiarygodnym, ta przypływająca fala która poniosła mnie ze sobą. Tego pierwszego razu nigdy nie zapomnę.

Od teraz zaczęłam zabawiać się ze sobą coraz częściej. Zdarzały mi się dni, gdy nie masturbowałam się w ogóle. Nieraz miałam takie dni, gdy nie mogłam się powstrzymać od dotykania mojej coraz bardziej owłosionej cipeczki. Wtedy, zwykle bywałam sama w domu, zdarzało mi się kochać ze sobą nawet dwa, a nawet cztery razy na dzień. Kolejnym doświadczeniem jakie nabyłam w zabawie ze sobą, była butelka.

Miałam trzy bliskie przyjaciółki. Jedna z nich miała na imię Beata. Była ładną i pięknie opaloną blondynką, o cudownie pachnących i długich włosach. Beata jak ja dość późno odkryła zalety swojego ciała, ale w przeciwieństwie do mnie miała starszą siostrę. Jak zwykle starsze siostry bywają bardziej doświadczone, tak i siostra Beaty należała do kobiet które miały już za sobą nie jeden stosunek. Kiedyś Beata wróciła ze szkoły wcześniej i wchodząc na górę do swojego pokoju usłyszała dziwne i przytłumione dźwięki pochodzące z pokoju jej siostry. To co zobaczyła po zajrzeniu przez dziurkę od klucza całkowicie ją zaskoczyło. Monika, bo tak miała na imię, była odwrócona głową do okna. Przez cały czas ciało Moniki powoli wznosiło się i opadało. Gdy Monika spojrzała na dół, zauważyła że jej siostra nabija się na butelkę, widziała jak co chwilę butelka znika w jej wnętrzu. Po kilku minutach pieszczot, Monika zaczęła pojękiwać głośniej. Wreszcie zeskoczyła z butelki, i położyła się na podłodze z rozłożonymi udami. Beata bała się nakrycia i szybko uciekła do swojego pokoju. Gdy na drugi dzień opowiedziała nam o tym, w moim umyśle pojawił się pomysł. Dlaczego nie mogę zrobić tego samego. Za jakieś dwa dni po południu nikogo nie było w domu. Wreszcie nadszedł czas na realizację mojego planu. Już wcześniej upatrzyłam sobie odpowiednią butelkę. Jednak włożenie szkła do wnętrza mojego łona nie było najlepszym pomysłem. Dokładnie obejrzałam butelkę, nie znalazłam żadnych ostrych kantów ani ubić. Nadal nie byłam przekonana do tego pomysłu. Wtedy przypomniałam sobie o prezerwatywach. Mój brat przechowywał kilka w jednej ze swoich szuflad. Oczywiście skorzystałam z okazji, i na moim sztucznym członku pojawiła się gumka. A więc nadszedł czas. Uklęknęłam na podłodze, pomiędzy udami znalazła się butelka. Powoli opuściłam biodra nad szyjką od butelki. Wejście do mojej szparki zetknęło się z szyjką. Trochę zahamowałam. Wreszcie pochyliłam głowę żeby lepiej obejrzeć swoje łono, jednocześnie dłońmi lekko rozłożyłam wargi otwierając wejście do mojej jaskini. Zaczęłam powoli opuszczać się nad butelką. Szyjka butelki była w moim wnętrzu. Muszę przyznać że początkowo nie sprawiało mi to wielkiej przyjemności, byłam za bardzo zdenerwowana, i nie umiałam się podniecić. Wreszcie poczułam opór. Postanowiłam jednak że rozdziewiczę się sama. Mocno wcisnęłam swoje biodra i zderzyłam się z butelką. Poczułam ból i lekkie trzaśnięcie w moim wnętrzu. Upadłam na ziemię i skuliłam się. Czułam ból, jednocześnie zauważyłam że na moich udach jest krew. Początkowo byłam przerażona, jednak już wcześniej wiedziałam że przy przebijaniu błony mogę krwawić. Po chwili przerwy zdecydowałam się że na dziś jest już za dużo. Umyłam się wyrzuciłam butelkę, a prezerwatywa wylądowała w śmietniku.

Na drugi dzień znowu postanowiłam spróbować zabawy z butelką. Znowu skorzystałam z prezerwatywy mojego brata. Tym razem byłam pewniejsza w swojej zabawie. Powoli nachyliłam się nad butelką, i wpuściłam szyjkę do mojego wnętrza. Włożyłam ją głęboko, na kilka centymetrów. Potem podniosłam się, zaczęłam przyspieszać moją zabawę. Znowu nikogo nie było w domu. Powoli zaczęłam się podniecać. Butelka w moim wnętrzu zaczęła coraz mocniej na mnie wpływać. Jednak pozycja którą wybrałam nie należała do najwygodniejszych. Nadszedł czas na zmianę. Położyłam się na plecach. Podniosłam nogi do góry i szeroko je rozłożyłam. Wzięłam butelkę do ręki, zauważyłam że prezerwatywa była bardzo mokra, powoli włożyłam ją do pochwy. Rozpoczęłam ostrzejszą zabawę. Butelka była imitacją członka. Rżnęłam się butelką. Coraz szybciej i szybciej. Moja cipka zaczęła reagować. W mojej wyobraźni pojawiły się obrazy pochodzące z wcześniej oglądanego przeze mnie filmu. Zamknęłam oczy, i w mojej wyobraźni butelka była wielkim i grubym członkiem. Czułam znowu ciepło w podbrzuszu, a moja cipka produkowała coraz więcej soków. Znowu poczułam twardniejące sutki. Niestety butelkę musiałam obsługiwać dwiema rękami, a więc żeby moje małe guziczki mogły również poczuć przyjemność użyłam pidżamy. Moje spodnie od pidżamy położyłam na piersiach, i obsługując się butelką poruszałam swoimi piersiami tak aby ocierały się o leżące na nich spodnie. Nie była to ta sama przyjemność co zabawa z własną ręką, jednak zawsze coś. Wreszcie zaczęłam wbijać butelkę coraz głębiej. Po chwili moja cipka nie wytrzymała i poczułam eksplozję. Znowu pochwa zaczęła się skurczać i rozkurczać. Zaczęłam wyrzucać do przodu biodra, aby mocniej nabić się na butelkę. Gdy orgazm powoli zaczął przemijać, postanowiłam jeszcze poleżeć na podłodze. Butelka została w mojej dziurce. Gdyby ktoś mnie teraz zobaczył nieźle by się zdziwił. Leżałam na podłodze z rozłożonymi nogami, z mojej cipy wystawała butelka, a na moich piersiach leżały spodnie od pidżamy. Odpoczywałam około pięciu minut, wreszcie zaczęłam powoli wstawać i porządkować bałagan który narobiłam. Po wyciągnięciu butelki z mojego wnętrza, zauważyłam że cała prezerwatywa pokryta jest wilgotną i gęstą cieczą. Zdjęłam prezerwatywę z butelki i zbliżyłam do twarzy. Poczułam zapach, mój zapach, zapach mojego wnętrza. Powoli zbliżyłam gumkę do ust i języczkiem poczułam smak swojego wnętrza. Początkowo trochę się skrzywiłam, ale postanowiłam ponowić próbę tym razem w inny sposób. Powoli wsunęłam paluszek do dziurki. Gdy wyszedł z mojego wnętrza był pokryty sokiem. Powoli wzięłam go do ust i lekko possałam. Stwierdziłam że mój smak wcale nie jest taki zły. Jeszcze kilka razy delektowałam się smakiem swojej kobiecości. Wieczorem pomyślałam o tym jak by to było poczuć smak i zapach innej kobiety. Zastanawiałam się również nad smakiem i zapachem męskiego członka.

Moje zabawy ze sztucznymi członkami trwały jeszcze około roku. W wieku piętnastu lat zerżnął mnie pierwszy mężczyzna. Jednak do tego czasu nie miałam śmiałości do mężczyzn, właściwie chłopców. Jednak głównym powodem było to że większość chłopców jakich znałam, była w moim wieku i nie należeli do wyjątkowo rozwiniętych. Dopiero w rok później na wakacjach byłam z pierwszym facetem.

c.d.n.